Gdzieś tak pod koniec pierwszego miesiąca tego roku ... marzę, by się 2020 skończył. Zrolował następne jedenaście, ustąpił miejsca dalszej przyszłości, która podobno pachnie nadzieją wyraźniej. Siedzę sobie w podkrakowskiej dziupli, no i czytam. Ile przeczytałaś już książek? Nie czuję się winna. Trzy. Chude, to jest poniżej dwustu...