„Na drzewach owoce były czarne, słodkie jak miód. Na ziemi leżały suche pestki pełne zwojów, jak małe zgniłe mózgi. Ławka była poplamiona sinym sokiem. Z intensywnością szemrała woda. W pień drzewa wbijały się rozrośnięte odnóża pająka. Surowość świata była wyciszona. Morderstwo było głębokie. I śmierć nie była tym, czym...
[HISTORIA I] César jest sześciolatką [to nie jest literówka!], która nigdy nie doświadczyła smaku lodów. Słodkiej i ...
Prób było wiele, wciąż są, ale Lilka ciężko przekonuje się do współczesnej literatury dziecięcej – wyjątek Harry ...