„Czerwone gardło”

by - 20:20


Czerwone gardło” to pierwsza część trylogii z Oslo. Nie powiem, ale apetyt miałam ogromny. Spotkanie z Harrym Hole to murowana jazda bez trzymanki w oparach sarkazmu, alkoholu i szorstkości. Tym razem nie ma egzotycznych scenerii, a surowe, chłodne mury Oslo oraz dość ponure okoliczne miasteczka. Śnieg, błoto, wymiociny, krew i podrzędne bary. Wszystko zaczyna się od przyjazdu prezydenta Stanów Zjednoczonych, pomyłki, niezwykłego awansu i jeszcze bardziej zaskakującego tropu nielegalnej broni. Potem ściele się trup, dość gęsto, bo autor zabiera nas na historyczną wyprawę, przywołując niechlubną kartę norweskiej historii. „To moja najbardziej osobista powieść.” – mówi Nesbø - „Wykorzystałem historie rodzinne i bardzo dużo czytałem o żołnierzach z drugiej wojny światowej. Dziwnie było pisać Czerwone Gardło, bo od początku wiedziałem, że materiał jest świetny. Trzeba było tylko go nie zmarnować.” Próba rozliczenia. Oto mamy Nasjonal Samling, partię faszystowską założoną w 1933 roku przez Vidkuna Quislinga, której członkowie zasilali szeregi jednostek Waffen SS na froncie wschodnim. Rok 1944. Praktycznie klęska Hitlera wisi na włosku. Rosjanie nie licząc ofiar po swojej stronie, centymetr po centymetrze zdobywają kolejne ziemie. Bitwa pod Leningradem. Ponad dwuletnie oblężenie i ponad dwa miliony ofiar. Tam właśnie los łączy pięciu młodych mężczyzn: Daniela Gudesona, Gudbranda Johannesa, Edvarda Moskena, Sindre Fauke, i Hallgrima Dalego. Za nimi kolejna zima i ciągłe mierzenie się z wrogiem, głodem i strachem. Jedni umrą, inni zdezerterują, a jeszcze inni przeżyją i zostaną osądzeni. Nesbø maluje sugestywnie obraz okrucieństwa, walki o każdy dzień życia. Ból kapie z niektórych kartek tej książki. Historia ma swój ciąg dalszy pięćdziesiąt lat później, kiedy jeden z pięciu zostaje brutalnie zamordowany precyzyjnym poderżnięciem gardła. Chirurgiczna robota. Zaczyna się tropienie, choć tak naprawdę trup nie jest przyczyną śledztwa. Niezwykłe parawda?  Intryga ma wiele płaszczyzn, w tym psychologiczną, a do tego przeciwnik Harrego ma dość niejasne cele, ale i ocenić go na końcu nie będzie prosto. Myślę, że czujecie się zgubieni. Tak, wątków jest w tej książce bez liku, do tego dwa miłosne. Momentami zbyt wiele masła w maśle i do tego te zbiegi okoliczności. Ileż może ich być w życiu przeciętnego człowieka? Myślę, że nie kilkaset! Dodatkowo autor wystawia wszystkie wskazówki tuż pod nos czytelnika. Oj nieładnie! Ale książka trzyma poziom. Wartka akcja, dobre dialogi - widać staranność w konstruowaniu fabuły.  I Harry… on rekompensuje wszystko. Jest też inny, nowy, mówiąc modnym językiem, „energetyczny” sposób narracji. To mnie faktycznie zafascynowało. Dynamika, ekspresja i nagle „stop klatka”, następna scena. Film na papierze. Kolejne części już mam.

 

Jo Nesbø, Czerwone gardło, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2013


 

You May Also Like

1 komentarze

Navigation-Menus (Do Not Edit Here!)