„Na drzewach owoce były czarne, słodkie jak miód. Na ziemi leżały suche pestki pełne zwojów, jak małe zgniłe mózgi. Ławka była poplamiona sinym sokiem. Z intensywnością szemrała woda. W pień drzewa wbijały się rozrośnięte odnóża pająka. Surowość świata była wyciszona. Morderstwo było głębokie. I śmierć nie była tym, czym...
[HISTORIA I] César jest sześciolatką [to nie jest literówka!], która nigdy nie doświadczyła smaku lodów. Słodkiej i ...
Prób było wiele, wciąż są, ale Lilka ciężko przekonuje się do współczesnej literatury dziecięcej – wyjątek Harry ...
Życie Gyuli Krúdy’ego zaczęło się gdzieś poza małżeńskim łożem, w mezaliansie między ciałami służącej i jej ...
Powtarzając ostatnio historię z córką, doznałam nieprzyjemnego déjà-vu. Nawiedziła mnie myśl upiorna, że oto przede ...
W opowiadaniach Pere’a Caldersa historie są proste. Przynoszą obserwowalną przez okno rzeczywistość, rodem z miejskiej ...
Ja trzydzieści lat temu szkołę uwielbiałam. Szczerze się przyznaję, że ten ostatni tydzień wakacji był już dla mnie ...
Premiera nowej powieści Wojciecha Chmielarza „Rana” miała miejsce dwa tygodnie temu. Bez ceregieli napiszę, że to ...
Na zachodzie Majorki króluja skały, góry, których lekceważyć nie należy. Aby doświadczyć w pełni piękna i dramatyzmu ...