Źródło Jak to zrobić, żeby mieć te wszystkie książki i nie zbankrutować? Albo chociaż nie rozsadzać co miesiąc domowego budżetu? To w...

Tanie (letnie) czytanie


Źródło
Jak to zrobić, żeby mieć te wszystkie książki i nie zbankrutować? Albo chociaż nie rozsadzać co miesiąc domowego budżetu? To w zasadzie pytanie na każda porę roku, ale akurat teraz mnie nurtuje, bo latem książek na moich półkach przybywa w postępie geometrycznym. A jednak nie zwalniam. Mam kilka chwytów, a internet jest bezsprzecznie moim przewodnikiem w tej kwestii.

(WY)POŻYCZAJ

Ciągle mam moją kartę biblioteczną z podstawówki, uwielbiałam grzebanie w katalogach i poszukiwanie upragnionych tytułów. Miało to swój urok. Zdecydowanie przeproście się z bibliotekami rejonowymi, radzą sobie coraz lepiej i można tam znaleźć prawdziwe perełki. A jak tam ładnie pachnie. Wiem, wiem każdy mól książkowy cierpi na przypadłość zwaną „po prostu chce je mieć”, bo przecież namacalny, żywy egzemplarz ułatwia wszystko i daje tyle satysfakcji. Ale teraz jedno nie wyklucza drugiego. Nie, nie namawiam do przetrzymywania ani kradzieży. Mamy XXI wiek i istnieją także biblioteki cyfrowe - uniwersyteckie, naukowe, prywatne, światowe. Wersje na czytnik, albo do druku. Kilka opcji TUTAJ. Można zapisywać się na listy oczekujących do najbardziej rozchwytywanych tytułów. Tak wypożyczalnie ma również Amazon. Nie jest to do końca darmowa alternatywa, ale koszty niewspółmiernie niższe, niż kupowanie. Zajrzyjcie tez koniecznie do Oyster, albo na Scribd albo na Audible.com, to ostatnie jeśli lubicie słuchać.

UŻYWANE I KLASYCZNE


Antykwariaty to dla mnie wspaniałe miejsce, raj na ziemi. Ideałem byłoby czytać nowości, ale jak miło jest cofnąć się w czasie i odkurzyć to i owo. Także Allegro to świetne miejsce, ma swoje kategorie, gdzie wśród wielu kryje się właśnie antykwariat. Tam wynajduje starsze wydania, wspomnienia z dzieciństwa, mało uchwytne egzemplarze.

WYKOPANE W SIECI CIEKAWOSTKI

E-booki są na fali. Książka nie-tradycyjna jak ja nazywam. Znalazłam kilka miejsc, w których można zakupić takie właśnie wydania mniej lub bardziej znanych polskich autorów. Cóż za fantastyczny pomysł promocji czytelnictwa i nowości. Akcja prowadzona przez BOOKRAGE polega na tym, że to czytelnik decyduje ile jest gotowy zapłacić za pakiet i jak ta kwotę rozdysponować miedzy: portalem, fundacja i autorem. Ostatnia ich kampania przyniosła około 117 tysięcy złotych, ze sprzedaży książek Janusza Zajdla. Obecnie trwa akcja zatytułowana „Wiedźmy i czarodziejki”. Haczyk? Jeden: czas trwania akcji jest ograniczony, więc trzeba szybko podejmować decyzję.

WYPRZEDAŻE

Źródło
Kiedy kończy się lato, można szaleć w sklepach z ubraniami, a tymczasem w księgarniach wyprzedaże są częstsze, w zasadzie to trwa tam jedna niekończąca się wyprzedaż połączona z różnymi akcjami. W sieci jest taniej, to moja zasada. Często urządzam sobie wycieczki do księgarń, oglądam i wącham, ale później sprawdzam sklep wirtualny. Oszczędności nie są może porażające, czasem 2-3 złote na egzemplarzu, a możemy zostać milej zaskoczeni. Dodatkowo w różnych internetowych sklepach można wpisywać książki na „listę życzeń”, nie dość tego, że dostajemy maila gdy są w sprzedaży to można obserwować ich ceny. I to, co nie do końca mi dopowiada: książki w marketach i dyskontach, ale cenowo, bajka! Zbieram także punkty w programach lojalnościowych, wymagają one cierpliwości (PAYBACK, wyjątkowej), ale jakże miło było zakupić sobie książkę.

NEWSLETTERs

Nie lubię mieć zaśmieconej skrzynki mailowej, ale już kilkakrotnie przekonałam się, że warto wpisać się na listy dystrybucyjne wydawnictw. Można upolować egzemplarze za 1zl, kilka w cenie dwóch, nowości w przedsprzedaży, zapowiedzi. Kilka z nich, jak na przykład Czarne, oferują rożnego rodzaju procentowe promocje w dniu urodzin, przy zebraniu określonej liczby punktów.

KONKURSY

Odkąd prowadzę bloga odkryłam wspaniały świat konkursów prowadzonych przez innych bloggerów, wydawnictwa, portale księgarskie, serwisy poświęcone książce. Tak, tu liczy się szczęście, ale kto nie gra ten nie wygrywa. Mnie udało się kilka razy i ciągle próbuje!

WYMIANKI
Źródłó
Pisałam już w ubiegłym miesiącu o BOOKCROSSING'U. A może pójść dalej i tworzyć kluby czytelnicze, można wymieniać się lekturami, dyskutować o nich i spotykać się z innymi molami książkowymi. Książka z ręki do ręki.

12 komentarzy:

  1. Ja to, co mogę wypożyczam, nie mogę sobie pozwolić na zapychanie półek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    Akcja prowadzona przez BOOKRAGE wydaje się być świetnym pomysłem na odciążenie portfela, chętnie z niej skorzystam.
    Pozdrawiam jako nowy czytelnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazwyczaj unikam reklamowania, ale w ich przypadku robię wyjątek. Sama odkryłam ten adres na zaprzyjaźnionym blogu i od tamtej pory polecam gorąco i w realu i w neciej: księgarnia internetowa www.aros.pl oferuje wszstkie (!) książki, także nowości, z minimum 27% rabatem! Zamawiałam u nich już kilka razy i wszystko działa bez zarzutu, a ceny są oszałamiające!

    Uwaga - wchodzisz na stronę na własną odpowiedzialnośc ;)
    Pozdrawiam i udanych zakupów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyskont ksiązkowy! Wspaniale! Liczyłam na komentarze, które rozwiną temat. Dziękuję!

      Usuń
    2. Nie chciałbym być potraktowany jako spamer, ale również zbieramy linki do tanich księgarń i książkowo/komiksowych dyskontów - http://www.lupuslibri.pl/p/gdzie-kupic-tanio-ksiazki-i-komiksy.html
      Dla nas osobiście wygrywa aros, ale każdy może znaleźć coś dla siebie. :)

      Usuń
    3. Też kupuję w Arosie już od 2 lat - wszystko zawsze szybko, sprawnie i bez zarzutu

      Usuń
    4. Czasem można znaleźć ciekawe promocje na http://www.promocjeksiazkowe.pl/, choć nie zawsze przebiją Arosa ;)

      Usuń
  4. Biblioteki są dobrym sposobem ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, co do Bookrage - świetna akcja! Ostatnio przeczytałam na jednym z blogów o jeszcze jednej ciekawej propozycji. Jeden z autorów zdecydował się udostępnić jedną ze swoich książek w formie e-booka. Po przeczytaniu książki, w zależności od tego, jak nam się podobała, wpłacamy dowolną kwotę. Jeśli Ci się nie podobała, nie płacisz - jestem ciekawa, jak sprawdzi się taki model wśród polskich czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze innym sposobem na tanie (wręcz bezpłatne) czytanie jest współpraca recenzencka. Co prawda wymaga to nieco dyscypliny aby wyrobić się z terminami oraz pewnego "kunsztu" w pisaniu, ale nie jest to wysoka bariera. U nas to działa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest jeszcze opcja nieoficjalnych wymian książkowych - wystarczy się przełamać i przyjrzeć księgozbiorom znajomych, rodziny... tylko oddawajmy na czas, żeby nie generować konfliktu ;) A jaki temat do rozmów!

    OdpowiedzUsuń