„Zjadanie zwierząt”

by - 12:08


Wszystkie zwierzęta są równe, a niektóre równiejsze od innych

George Orwell „Folwark zwierzęcy”




Ostatnio w naszym kraju zawrzało. Powód – ubój rytualny. Były manifestacje, protesty zarówno zwolenników jak i przeciwników. Pojawiły się mocne słowa: mordowanie i antysemityzm. Jak dla mnie jedynym argumentem w tej całej sprawie była inwektywa i to z obu stron. Jak zwykle brak rzetelnej i pogłębionej debaty. Ale nadal się gotuje! Dlatego moja nowa recenzja będzie się wpisywać w tą tematykę idealnie. Zbieg okoliczności. „Zjadanie zwierząt” Jonathana Safrana Foer'a, autora takich bestsellerów jak choćby „Wszystko jest iluminacją” czy „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”. Tym razem żadnej fikcji literackiej. Tym razem coś na kształt reportażu. Po narodzinach syna, autor postanawia bardziej zadbać o to jak żyje i co je. Poszukuje, zbiera materiały, czyta, przeprowadza wywiady i tak rodzi sie właśnie ta pozycja, pokłosie kilku lat zgłebiania tematu przemysłowej hodowli zwierząt, nieodłącznego elementu naszej rzeczywistości. Choć Foer kilkakrotnie przymierzał się do przejścia na dietę wegetariańską, to szło mu różnie. Trochę był na tej diecie, trochę nie. Autor analizuje siebie, swoją rodzinę i jej sposób życia, jedzenia na przestrzeni czasu. Przypatruje się rynkowi amerykańskiemu i wielkim korporacjom, które "zaopatrują" tamtejsze stoły. Jestu o cierpieniu, o patogenach, o gnoju, Dobrze się stało, że taka książka jest, mną wstrząsnęło. Nie mogłam jeść dwa dni. Nie spodziewałam się tego. O wielu sprawach wiem lub, co najmniej zdaję sobie sprawę, że tak może być, ale nie myślę o tym na co dzień, na pewno nie w czasie zakupów, obiadu, grilla. I to jest przerażające.

Stosowanie chowu przemysłowego to kwestia mentalności zorientowanej na maksymalna redukcje kosztów produkcji (…)” [38]

Każdego roku z hodowli świń wywozi się około 3,5 tysiąca ton gnoju, z kurzej fermy 3 tysiące, a z tuczarni bydła 150 tysięcy.” [198]

Przemysł hodowlany powoduje emisje 40 procent więcej gazów cieplarnianych niż transport. To najważniejsza przyczyna zmiany klimatu.” [49]

„(…) do wrzątku często wrzuca się jeszcze przytomne ptaki. (…) Ponieważ do kotła z wrzącą woda trafiają umazane odchodami pióra, wśród ptaków dochodzi do zakażeń patogenami (…)”. [150]

Na potajemnym nagraniu jednej z hodowli świń w Karolinie Północnej widać, jak pracownicy biją zwierzęta, tłuką metalowymi pałkami ciężarne maciory i wpychają rozgrzane metalowe pręty w ich odbyty i pochwy” [205]

Ogłuszacz celuje wielkim pistoletem pneumatycznym pomiędzy oczy zwierzęcia. Stalowy pocisk przebija czaszkę i cofa się, zabijając lub pozbawiając zwierzę przytomności. Czasem pocisk jedynie oszałamia zwierzę, które albo pozostaje świadome, albo nagle budzi się podczas procesu „obróbki.” [260]

Autor nie poucza, nie nakazuje, nie wyszydza. Nie brnie w utopijna wizję świata, który zamieszkują wyłącznie weganie. I to jest plus tej książki - bogate spectrum kulturowe, historyczne i faktograficzne. Nie ma tu żadnej agitacji. Są wypowiedzi hodowców bydła i drobiu, członków organizacji PETA, pracowników wielkich ubojni przemysłowych, wegetarian, drobnych hodowców. Opisy metod hodowli, transportu i uboju przemysłowego są drastyczne, być może ludzie, którzy tam pracują, zobojętnieli już na cierpnie. Nie wiem. Wprowadzanie zmian w biologiczny rytm zwierząt, karmienie i faszerowanie ich lekami, hormonami, antybiotykami ma wpływ bezpośrednio na człowieka i dzieje się za jego przyzwoleniem (!). MY to w końcu ugotujemy, usmażymy, zapeklujemy, udusimy, ususzymy, przerobimy. H5N1, H1N1. Jesteśmy częścią tego procesu i procederu. Myślę, że warto wiedzieć w co się bawimy. Ile cierpnienia stoi za naszym grillowanym karczkiem, serem, miodem albo kalmarami.

Co do stylu i struktury, to książka na początku mnie drażniła - wspomnienia o babci, próba stworzenia glosariusza (?), trochę powtórzeń, jakoś nie spójnie. Momentami źle się czytało, wrażenie zbyt dosłownego tłumaczenia. Dodatkowo autor miesza formuły, nadając książce postmodernistyczny rys, może zbyt frywolnie jak na taki temat. 



Jonathana Safrana Foer, „Zjadanie zwierząt, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.

You May Also Like

0 komentarze

Navigation-Menus (Do Not Edit Here!)